
Limanowski Dom Kultury zaprasza do udziału w spotkaniach podróżniczych "Wędrowanie na ekranie". Będzie to niepowtarzalna okazja aby wysłuchać ciekawych opowieści o ciekawych zakątkach i najodleglejszych krajach oraz obejrzeć zdjęcia ukazujące ich piękno oraz różnorodność. Najbliższe spotkanie odbędzie się w piątek - 22 maja - o godzinie 18:00 w sali kameralnej LDK, zatytułowane "Iran bez cenzury: droga zmieniająca perspektywę".
W ramach cyklu „Wędrowanie na ekranie” w wirtualną podróż zabierze nas Lidia Radziszewska. Myślami zawsze kilka tysięcy kilometrów dalej, ciałem na uczelni, ale tylko wtedy kiedy trzeba, a duchem – nieustannie w drodze. Odwiedziła więcej krajów, niż ma lat, a lista miejsc do zobaczenia rośnie szybciej niż ona sama. W przerwach od studiów nie ma czasu na odpoczynek, zastępuje go żegluga morska, westernowa jazda konna, żonglowanie ogniem i najważniejsze: podróżowanie.
W podróżach najbardziej lubi zdawanie się na ludzi – to oni sprawiają, że każda podróż nabiera wyjątkowego charakteru. Dlatego choć namiot zawsze ma przy sobie, to noce częściej spędza pod dachem ludzi spotkanych w drodze. Przejechała i przepłynęła stopem tysiące kilometrów po trzech kontynentach. Tak bardzo łączy pasję z codziennością, że swój licencjat z kognitywistyki pisała w Tanzanii, badając tamtejsze plemiona w miejscach, których nie ma na mapie. Dziś pisze magisterkę o narodzie, którego również mapy nie obejmują - o Kurdach.
A o czym będzie piątkowe spotkanie? Mentalność Irańczyków, ich język, miasta czy przyroda - trudno powiedzieć, co urzeka najbardziej. Trzy tygodnie pełne zachwytów, cztery tysiące kilometrów rozmów z niezwykłymi ludźmi. Autostop skrzyżował nasze drogi z niezwykle barwnymi postaciami: od studenta zapraszającego nas, byśmy poznali jego kozę, przez byłego żołnierza rewolucji islamskiej, który skłamał żonie, by móc porozmawiać z turystką, policjanta, który chciał pieniądze, a potem trzeba było wypychać jego radiowóz z piachu, po kierowcę ciężarówki, który chciał oddać mi swój samochód. Zarówno ludzie wierzący (pijący kiedy Allah nie patrzy), niewierzący (z wersami Koranu na ścianach), jak i irańscy hipisi (którzy sprzedawali kryptowaluty, by kupić nam bilet na prom) tworzyli niepowtarzalne okazje do rozmów przełamujących mity Iranu.
Podróż po Iranie pozwoliła mi spojrzeć na ten kraj z zupełnie innej perspektywy. Teraz moim celem jest pokazanie Wam tej perspektywy - innej, wykraczającej poza doniesienia współczesnych wydarzeń i politycznych narracji.
Jeśli są Państwo gotowi na wirtualną przygodę, inspirujące opowieści i zapierające dech w piersiach krajobrazy – zapraszamy serdecznie!
Wstęp wolny.


















